Tomek Jajonek Powerade Suzuki MTB Marathon Murowana Goślina 4 lipca 2010 – 1 mce Open


Tomek Jajonek Powerade Suzuki MTB Marathon Murowana Goślina 4 lipca 2010 - 1 mce Open by virtualtrener.com

Tomek Jajonek Powerade Suzuki MTB Marathon Murowana Goślina 4 lipca 2010 - 1 mce Open by virtualtrener.com

To się nazywa jazda w pięknym stylu. Tomek Jajonek po raz kolejny pokazał na co go stać. Podczas wyścigu Powerade Suzuki MTB Marathon w Murowanej Goślinie znów postanowił nie dać za wygraną i pokonać swych rywali. Nie tylko dobre samopoczucie oraz 100% koncentracja ale szczególnie ciężka praca Tomka po raz kolejny zaprowadziła go na sam szczyt, szczyt, na który bez wątpliwości sobie zasłużył. Jak widać Tomek nie należy do tych, którzy szybko się poddają i siadają na laurach, lecz do tych, dla których sukces jest wspaniałą motywacją do dalszej pracy. To kilka słów Tomka na temat wyścigu w Murowanej Goślinie:

„Samopoczucie bardzo dobre ale nie był to mój dzień konia😉 Wyścig mocno nerwowy szczególnie początek ale po małych perypetiach byłem już w czołówce i nie miałem jakiegoś wielkiego problemu tam się utrzymać mimo wściekłego ataku Aleksa Dorożały i kilku młodszych kolarzy. Z czasem jednak przesuwałem się do przodu i aby kontrolować sytuację i nie zostać w jakiejś głupiej sytuacji. I tak to wyglądało do Dziewiczej Góry na której poszedł Bogdan za nim ja dalej Kajzer i Kurowski. Z górki wyjechałem z niewielką stratą do Bogdana i niewielką przewagą nad Kajzerem i Kurowskim. Po chwili już dogoniliśmy Bogdana i wtedy zrobiła się dziura i zaczął odpadać Kurowski. Potem chwila nieuwagi i Kajzer wpada na Bogdana ja o włos omijam kraksę i jadę dalej. Po chwili zawahania uświadamiam sobie, że to jest moja szansa. Dalej jadę mocno ale równo bo miałem obawy że mnie mogą dojechać i wtedy trzeba zostawić sobie siły na finisz. To były najdłuższe 5 km w mojej karierze ale w końcu sukces. Wyścig nie kosztował mnie wiele to była jazda w tlenie z kilkoma mocniejszymi akcentami. Trzeba było po prostu być gotowym i cały czas skoncentrowanym. Ja nie popełniłem błędu i wykorzystałem okazję a jak wiadomo w przeszłości nie potrafiłem właśnie ich wykorzystywać. Na pewno to zwycięstwo wzmocni mnie psychicznie i zmotywuje do jeszcze cięższej pracy i już dzisiaj o tym myślę.

Przed Tomkiem chylimy czoła i życzymy by jego praca była nadal tak owocna!

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s