GRYF Maraton MTB Stare Kurowo 27 czerwca 2010


GRYF Maraton MTB Stare Kurowo 27 czerwca 2010 by virtualtrener.com

GRYF Maraton MTB Stare Kurowo 27 czerwca 2010 by virtualtrener.com

W czołówce najlepszych znaleźli się także  doskonali zawodnicy: Tomasz Adamski, Jacek Kuzynin oraz Piotr Grzegorczyk W Maratonie MTB w Starym Kurowie zajęli oni czołowe miejsca. Pokonanie tak wielu zawodników i zajęcie tak dobrych miejsc z pewnością daje im wiele satysfakcji. Nic dziwnego, w końcu to wielki sukces. Tomek, Jacek i Piotr postanowili podzielić się z nami swoimi odczuciami:

Tomasz Adamski GRYF Maraton MTB Stare Kurowo 27 czerwca 2010 - 3 mce by virtualtrener.com

Tomasz Adamski GRYF Maraton MTB Stare Kurowo 27 czerwca 2010 - 3 mce by virtualtrener.com

Tomek:

„Od początku chciałem się zabrać z czołówką, co udało mi się po pewnym czasie. Na początku wyścigu był wąsko, a ja nie startowałem z pierwszej linii. Jadąc w czołowej piątce na pierwszym kółku jeden zakręt przy jeziorze mnie zaskoczył, co zakończyło się upadkiem i koziołkowaniem przez kierownice. Na szczęście obrażenia nie były duże i zabrałem się z kolejną grupką. Tempo mieliśmy dość wysokie i po kilkunastu kilometrach zobaczyliśmy czołową grupkę, którą następnie dogoniliśmy. Od tego czasu ponownie trzymałem się czołówki…”

Jacek Kuzynin GRYF Maraton MTB Stare Kurowo 27 czerwca 2010 - 3 mce by virtualtrener.com

Jacek Kuzynin GRYF Maraton MTB Stare Kurowo 27 czerwca 2010 - 3 mce by virtualtrener.com


Jacek:

” Dzisiaj taktyka była inna niż poprzednio, wiedziałem, że maraton będzie płaski i szybki, więc postanowiłem od samego startu jechać na maxa. Po jakimś czasie, jechaliśmy razem z Tomkiem, zaraz za pierwszą grupą, on dociągnął do czołówki a ja zostałem, ale na szybkim szutrze udało mi się dojść pierwszą grupę, gdzie oprócz Tomka, jechali również Remek i Rafał.”

Piotr Grzegorczyk GRYF Maraton MTB Stare Kurowo 27 czerwca 2010 - 3 mce by virtualtrener.com

Piotr Grzegorczyk GRYF Maraton MTB Stare Kurowo 27 czerwca 2010 - 3 mce by virtualtrener.com

Piotrek:

” Początek jechało mi się dość opornie. Z kilometra na kilometr oddawałem pozycję, gdy dogonił mnie Adrian zaczęliśmy jechać razem, ale na jednym ze zjazdów przejechałem zakręt i straciłem trochę cennych sekund, Adrian odjechał(…)Nagle zacząłem przyspieszać i rozkręcać tempo. Jechałem jak szalony, doganiałem wszystkich tych którzy wcześniej mnie wyprzedzali, nie dawałem nawet szansy wejścia na koło. I tak do końca. szkoda że trasa nie miała tych 75 km. bo wówczas wynik byłby znacznie lepszy. No, ale nie zawsze jest tak jak by się chciało. „

Chłopakom serdecznie gratulujemy i życzymy tego, by nidgy nie tracili wiary w siebie a ich występy były wciąż tak dobre jak te!

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s