Czy zachowałbyś się fair play?


Adam Galman Fair Play

Adam Galman Fair Play

Niech każdy przeczyta tą relację i się chwilę zastanowi….

Adam:

„Do startu w Piechowicach podszedłem bardzo poważne. Zmotywowany dobrym wynikiem w Polanicy oraz sumiennie przepracowanym okresem treningowym wiedziałem, że stać mnie na walkę o najwyższe miejsce na podium.

Od startu trzymałem się zgodnie z planem czołówki czujnie jadąc na pierwszy łagodnym, ale długim podjeździe. Pierwszy zjazd bardzo szybki i długi rozpoczął się około 10 km. Zawsze staram się pokonywać takie zjazdy rozważnie mając oczy wokół głowy. Około 500 metrów przed końcem zjazdu Jakub Osuch wyprzedził mnie i zjeżdżając na moja stronę w sobie tylko zrozumiały sposób stracił panowanie nad rowerem, czego skutkiem był upadek i koziołkowanie z rowerem. Widząc to rozpocząłem awaryjne hamowanie w trakcie, którego zrozumiałem, że nie uniknę „wjechania” w Jakuba. Wypiąłem prawy but z pedała by podeprzeć się przy upadku zarazem zacząłem kłaść się z rowerem na prawą stronę. Trafiłem Jakuba wypiętą nogą a sam przeleciałem przez kierownicę lodując centralnie na głowie. Nowy kas kupiony trzy dni wcześniej pękł w paru miejscach od środka… Pierwsza moja myśl była taka, iż trudno stało się, ale trzeba pozbierać się i gonić resztę. Gdy ochłonąłem zobaczyłem jak Jakub leży w kałuży krwi i nie daje oznak życia! W takich momentach, jakiekolwiek ściganie u mnie odeszło w zapomnienie i zrozumiałem, ze trzeba pomóc koledze, który jeszcze przed momentem był moim przeciwnikiem, którego chciałem eliminować na przykład na podjeździe. W takich momentach człowiek nie wie, co ma robić… Reanimować go? Ale jak go obrócić na plecy, jeśli mógł się połamać lub ma obrażenia wewnętrzne! Ułożyć go w bezpiecznej pozycji? Modlić się o niego…

Wyłapałem razem z Darkiem Porosiem który tez się wyłożył przy nas osoby z telefonem, które wezwały pomoc. W między czasie Jakub odzyskał przytomność. Rozpiąłem mu kask by go nie uciskał a pod głowę podłożyłem swoja kamizelkę i bluzę klubową. Wszystko zostało zalane krwią, ale przynajmniej miał miękko ułożoną głowę aż do przyjazdu karetki. Cały czas byłem przy mim i wspierałem go dobry słowem, bo tylko tyle byłem w stanie dla niego zrobić.

Jak już go zabrała terenowa karetka pozbierałem wszystko, co mu się wysypało z kieszeni, pourywało i odpadło z roweru. Dzięki uprzejmości zmotoryzowanego kibica z Poznania zwieźliśmy wszystko do biura zawodów i przekazali organizatorowi.

Zrozumiałem, że w takich sytuacjach jesteśmy my zawodnicy zdani tylko lub aż na siebie i do momentu udzielenia konkretnej pomocy powinniśmy na siebie liczyć.

Pościągać się jeszcze między sobą zdążymy…”

Adam.

Chciałbym wyrazić mój podziw dla reakcji Adama…. Jak rozmawialiśmy powiedział mi, że jest przekonany iż każdy by tak zrobił. Ja jednak trochę więcej widziałem i wiem, że są ludzie, dla których walka o punkty, zegarki z Outletu czy chęć zdobycia podium była by ważniejsza…

Cieszę się, że organizatorzy docenili gest Adama wzywając go na dekorację, tym bardziej jest to godna podziwu sytuacja, że Adam walczył ( mając realne szanse  ) o zwycięstwo w tym starcie.

Chciałbym, aby ta relacja dotarła do Jakuba Osucha i do wszystkich, którzy ścigają się na podobnych zawodach.

Pamiętajcie po pierwsze FAIR PLAY

Pozdrawiam Kuba Treneiro Kurcz

4 responses to “Czy zachowałbyś się fair play?

  1. Oficjalne stanowisko w sprawie Jakuba Osucha:

    W dniu 19.06.2010 podczas Bike Maratonu w Piechowicach doszło do wypadku rowerowego, podczas którego ucierpiał również zawodnik Corratec Team Jakub Osuch.

    Jakuba przewieziono do pobliskiego szpitala w Jeleniej Górze i niestety obrażenia okazały się na tyle poważne (uszkodzenie wątroby), że konieczna była interwencja chirurgiczna.Obecnie Jakub nadal przebywa w szpitalu, gdzie powoli dochodzi do sił ale konieczna będzie długa rehabilitacja po wypadku.

    Życzymy w imieniu Teamu Corratec powrotu do zdrowia.

    Piotr Pawlak
    Prezes Corratec Team

    Od nas też życzenia szybkiego powrotu do zdrowia.

    Notatkę sporządziła Katarzyna Zubrzycka za zgodą Grzegorza Osucha – Ojca Jakuba

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s