Upragnione kilometry na szosie


Droga do celu

Właśnie zsiadłem z roweru i na gorąco postanowiłem napisać moje wrażenia z pierwszych kilku godzin na rowerze, tak upragnionych i wyczekiwanych przez wielu kolarzy w naszym kraju.

Długo kazała nam ziiima czekać na to aby budować wytrzymałość, powoli więc zacząłem treningi od 2 godz i widzę ,że będzie więcej.

Pomimo pojawiających się jeszcze czasem lekkich opadów deszczyku codziennie postanawiam wyjechać i delektować się treningiem na wolnym powietrzu, po prostu biorę drugie śniadanie w kieszeń i jadę na kilka godzin kręcić. Dziś po przejechaniu blisko 100 km moje nogi lekko skołowaciały ale myślę, że do wieczora przejdzie mi to uczucie zwłaszcza ,że w perspektywie mam pójście do pracy a jutro  odpoczynek na basenie ( kolejny trening tylko, że na basenie ).

Staram się tak wyjeżdżać na trening żeby wiatr mnie pchał jak już będę wracał zmęczony,ale nie zawsze tak się udaje. Trochę zazdroszczę tym, którzy mają możliwość potrenować w cieplejszym klimacie , bo mogą już zdjąć te grube trykoty, które powodują obtarcia i nadmierne pocenie się.

Sprzęt na nowy sezon już prawie złożony ,więc nie zostaje nic innego tylko zasłużyć na jego używanie .

Pozdrawiam Tadek

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s