Z dzienniczka kolarza


Dzwoni dziś budzik o piątej na trening. Podnoszę zaspane powieki i widzę jak przez mgłę, ze jest bardzo jasno! Myślę sobie wreszcie mamy dzięki pięknej pogodzie od kilku dni słoneczny poranek. klękam na kolanach by nacieszyć się porannymi promieniami słońca i zrozumiałem o zgrozo jak zostałem oszukany…, bo to były piękne promienie ale pochodzące z pełni księżyca! Kiedyś się wreszcie wyśpię 🙂

Reklamy

One response to “Z dzienniczka kolarza

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s