Dzienniczek treningowy kolarza


Trenujący:

„Pogoda nie rozpieszcza ale co tam wole jechać w deszczu 3h niż 30 minut na trenażerze”.

Bez komentarza. Albo zmieniłem zdanie. Skomentuje. To zdanie niech sobie przemyślą wszyscy, narzekający na pogodę, którzy mają ambicję bycia dobrym kolarzem. Jeśli ktoś chce wygrywać potem wyścigi to niech nie oczekuje głaskania po pupci. 🙂


Reklamy

2 responses to “Dzienniczek treningowy kolarza

  1. Trudno się nie zgodzić, a wszystkim tym którzy miękną mogę powiedzieć żeby się wyluzowali… Mimo opadów jest bardzo ciepło i jazda w tym ciepłym deszczu na szosie nie jest jakoś szczególnie uciążliwa. Trzeba mieć tylko ochraniacze na nogach i pelerynkę na plecach. Większość z nas biegała zimą jak śnieg walił i nic się nie działo a teraz jest +20 i więcej. Co prawa inaczej jest jak ktoś w taką breje jedzie mtb do lasu… Zawsze mówiłem że w taką pogodę rower MTB nie działa 🙂

  2. Jeżeli pada to żaden problem do puki jest ciepło… wystarczy że temperatura spadnie i od razu przyjemna jazda w ciepłym letnim deszczyku staje się koszmarem gorszym niż kilka godzin na cyklo 😛

    p.s. ale i tak najgorszy trening to kompensacja albo tlen pod wiatr…

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s