Bike Adventure, Złoty Stok i Piechowice – czołówka to – Virtualtrener

25 06 2009

Złoty Stok - Tomek Jajonek by VIRTUALTRENER

Złoty Stok - Tomek Jajonek by VIRTUALTRENER

W ostatnim czasie dzieje się tak dużo rzeczy, że nie mam czasu na bieżąco uaktualniać bloga ale korzystam z wolnej chwili i już dodaje. Wszystko dlatego, że w tym roku nie ma automatycznego pokazywania wyników na stronie VT… wszystko przez prace przy nowym dzienniczku iCoach2.0… Czytaj resztę wpisu »





Dzienniczek treningowy kolarza

25 06 2009

Trenujący:

“Pogoda nie rozpieszcza ale co tam wole jechać w deszczu 3h niż 30 minut na trenażerze”.

Bez komentarza. Albo zmieniłem zdanie. Skomentuje. To zdanie niech sobie przemyślą wszyscy, narzekający na pogodę, którzy mają ambicję bycia dobrym kolarzem. Jeśli ktoś chce wygrywać potem wyścigi to niech nie oczekuje głaskania po pupci. :)






Dwa razy MTB TROPHY

25 06 2009

MTB Trophy 2009 - Łukasz

MTB Trophy 2009 - Łukasz

Wiosną 2008 postanowiłem przejechać MTB Beskidy Trophy. Dwa tygodnie przed startem zapłaciłem za udział. Z balkonu wyciągnąłem rower, który stał tam całą zimę. Poświęciłem kolejne 14 dni na przygotowania. Niby mało, ale przecież latem 2007 przejechałem Transcarpatię i to nie męcząc się zbytnio. Transcarpatia to 7 dni a Trophy tylko 4. Przez kolejne dwa tygodnie jeździłem na rowerze do pracy i trochę po Lasku Wolskim (najpopularniejsze miejsce rowerowania wśród krakowskich bikerów).

Dwa tygodnie szybko minęły. Pozytywnie nastawiony pojechałem do Istebnej.

W czwartek stanąłem na starcie pierwszego etapu. Czytaj resztę wpisu »





Wyścig w Szwajcarii – Gippingen 2009r.

18 06 2009
Nie ma to jak wspólny posiłek z Mistrzem Olimpijskim...

Nie ma to jak wspólny posiłek z brązowym medalistą z Pekinu - Arturem Korcem...

Dwa tygodnie od wyścigu we Francji minęły bardzo szybko i ledwo zregenerowałem organizm i zebrałem siły do kolejnej walki, nadszedł dzień wyjazdu do Szwajcarii. Tym razem wyjazd był zaplanowany na 22.00, więc od razu, po powrocie z pracy, Madzia spakowała mnie, nakarmiła i pozostało mi tylko czekać na kolegów. Oglądając film, od czasu do czasu zerkałem na telefon, czy aby jest zasięg, bo czekanie przedłużało się. Kiedy powoli odpływałem do krainy snów, zadzwonił telefon, że już są. Jak zwykle standardowy zestaw bagaży i sprzętu został przez nas zniesiony na dół i upchnięty w przyczepce a ja w naszym super busiku. Nastroje były pozytywne a żarty i docinki na najwyższym poziomie okrucieństwa… Czytaj resztę wpisu »





Czy kilka gramów jedzenia może zabić miliony?

17 06 2009
Jedzenie które zabija

Jedzenie które zabija

Obecny rozwój techniki umożliwia różnym “specjalistom” dodawanie po kryjomu do produktów spożywczych niebezpiecznych substancji. Czasami nawet nie wiedząc o tym wraz z przepysznym i apetycznie wyglądającym posiłkiem spożywamy szereg szkodliwych produktów chemicznych w których nie brakuje toksyn i przeróżnych antybiotyków. Wprawdzie w Unii Europejskiej obowiązują surowe przepisy dotyczące kontroli żywności ale jedzenie sprowadzane jest z całego świata. Dla przypomnienia ostatnia tragedia z Chin gdzie do mleka dodawano trujący związek melaminę, który spowodował że zachorowało na nerki kilkadziesiąt tysięcy dzieci z których wiele zmarło w strasznych cierpieniach.

Aby to co piszę nie wydawało się gołosłowne zapraszam do zapoznania się z kilkoma toksynami, które czasami zdarza się nam spożywać.

Czytaj resztę wpisu »





Wyścig we Francji – Correze 2009r.

10 06 2009

Obudziłem się któregoś poranka z myślą, że wyścig we Francji tuż, tuż. To mój pierwszy start w wyścigach w tym sezonie. Czułem moc! W końcu przygotowania do sezonu trwały cały rok. Najpierw obóz kondycyjny w Limassol na Cyprze, potem w Wiśle, intensywne treningi, odpowiednia dieta. Byłem nastawiony bardzo pozytywnie, dzień wyjazdu był bardzo blisko a tu przyplątało się do mnie przeziębienie. Byłem wściekły, ale co mogłem zrobić…

Przygotowania do startu...

Tuż przed startem...

Byłem wściekły, ale co mogłem zrobić…

Czytaj resztę wpisu »





Czy trening po zdrowie zawsze jest zdrowy?

6 06 2009

Od dawna jest powszechne stwierdzenie że “sport to zdrowie” ale czy na prawdę jest to uzasadnione?

Zmęczenie, przemęczenie, przetrenowanie

Zmęczenie, przemęczenie, przetrenowanie

Czytaj resztę wpisu »





Technika w kolarstwie górskim – błoto…

3 06 2009

W Szczawnicy mogłem zobaczyć jak wielu zawodników nie jest w stanie wykorzystać swoich możliwości wydolnościowych i siły aby zdobyć wysoką pozycję. W warunkach ekstremalnych o sukcesie decydują znakomite umiejętności techniczne w szczególności zjazdy. Na ładnych szerokich szutrówkach można sobie jechać w dół 70 km/h i mieć dobre samopoczucie – z własnej jazdy. Gorzej jest na wąskich stromych ścieżkach pokrytych śliskim błotem… Techniki jazdy nie da się nauczyć z książek ani z Internetu. To trzeba przeżyć i praktykować na sobie od najmłodszych lat. Metodą złamanych obojczyków i pękniętych obręczy. W wieku starszym dochodzi za dużo hamulców – wiek, żona, dziecko, drogi sprzęt… to nakazuje zaciskać klamki hamulcowe. :) Na pewno trzeba trenować technikę a właśnie warunki błotne najbardziej obnażają jej brak.

To tyle na temat zjazdów i błota. Zapraszam do obejżenia mini filmiku ze Szczawnicy.





Kiedy umierają sportowcy

3 06 2009
Foe's Death

Foe's Death

50 lat to niedużo, a przecież w mojej pamięci sport sprzed pół wieku w porównaniu z dzisiejszym jawi się jako zupełnie coś innego. A co dopiero, gdyby cofnąć się do początków współczesnego sportu, do czasów barona Pierre’a de Coubertina i jego starań o wznowienie igrzysk olimpijskich. Absolutny romantyzm znamionował epokę, w której może nie tyle wynaleziono, co wskrzeszono instytucję zwaną sportem. I ten ruch, poczynając od nieporadnego amatorstwa, w tempie wręcz ponaddźwiękowym przekształcił się w perfekcyjny profesjonalizm. Zdaniem krytyków – w cyrk, a nawet we współczesne gladiatorstwo. Oczywiście, bez zabijania przeciwnika, bo to w naszej cywilizacji niemożliwe, ale za to z zabijaniem samego siebie w dążeniu do coraz wyższych osiągów, z ustanawianiem niebotycznych rekordów i unicestwianiem rywali włącznie. Bo można go rozgromić, rozbić w puch, znokautować, zgodnie z obowiązującymi w danej dyscyplinie regułami gry. Ku uciesze coraz szerszej widowni. Czytaj resztę wpisu »





Bike Maraton Zdzieszowice

25 05 2009

Maraton w Zdzieszowicach – pierwszy raz na Maratonie w tym roku. Pogoda dopisała i mogłem sobie zobaczyć jak na żywo spisuje się część z moich zawodników. Widać na filmie jak toczyła się walka na trasie.

W drodze powrotnej zrobiłem dwa podjazdy na Salmopol – niestety nie na rowerze. Potem odbyłem ważną rozmowę dotyczącą przyszłości Virtualtrenera i iCoach’a :)

Pozdrawiam i do zobaczenia na następnej imprezie w Szczawnicy.  Oczywiście na podjazdach. ;)